Metoda

Design Thinking​

Zanim zaczniemy rozwiązywać problem, sprawdźmy, czy rozwiązujemy właściwy.

Kiedy nie potrzebujesz kolejnej burzy mózgów. Potrzebujesz dobrego procesu myślenia.

Do czego używam Design Thinking?

Rozwiązywanie problemów – kiedy nie znamy jeszcze właściwej przyczyny

Projektowanie nowych rozwiązań – produktów, usług, procesów i sposobów pracy

Praca zespołowa – kiedy potrzebujemy wielu perspektyw, a nie jednej dobrej opinii

Praca zespołowa – kiedy potrzebujemy wielu perspektyw, a nie jednej dobrej opinii

Zmiana – kiedy nowe rozwiązanie ma później naprawdę zadziałać w organizacji

Klient i użytkownik – kiedy chcemy projektować na podstawie potrzeb, a nie własnych założeń

Czym jest Design Thinking?

Design Thinking kojarzy się często z kreatywnością, kolorowymi karteczkami i generowaniem pomysłów.

Dla mnie to zdecydowanie za mało.

Design Thinking jest przede wszystkim uporządkowanym sposobem pracy nad problemem, który pomaga zespołowi najpierw dobrze go zrozumieć, a dopiero później projektować rozwiązanie.

Bo bardzo łatwo jest wymyślić świetny pomysł.

Znacznie trudniej sprawdzić, czy rozwiązujemy właściwy problem.

Design Thinking to podejście do rozwiązywania problemów, które zaczyna się od zrozumienia człowieka.

Klienta. Pracownika. Użytkownika. Lidera. Osoby, która będzie korzystać z procesu, systemu albo rozwiązania, które projektujemy.

Zamiast zaczynać od pytania:

„Co możemy zrobić?”

najpierw pytamy:

„Co naprawdę się tutaj dzieje?” Jak wygląda sytuacja? Czego potrzebuje użytkownik? Co mu przeszkadza? Co działa źle?

Co tylko wydaje nam się problemem, a co jest jego rzeczywistą przyczyną?Dopiero wtedy przechodzimy do projektowania.

Kreatywność zaczyna się od dobrego zrozumienia problemu

Zespoły bardzo szybko chcą przechodzić do rozwiązań. To naturalne. Ktoś mówi:

„Mamy problem z komunikacją”.

I chwilę później pojawiają się pomysły:

nowe spotkania, nowy komunikator, newsletter, procedura, szkolenie.

Tylko że „problem z komunikacją” może oznaczać kilkanaście zupełnie różnych rzeczy.

Informacja nie dociera?

Dociera za późno?

Jest jej za dużo?

Nikt nie wie, kto powinien ją przekazać?

Ludzie nie ufają źródłu?

A może informacja jest dobra, tylko decyzje są niejasne?

Jeżeli źle zdefiniujemy problem, możemy bardzo sprawnie stworzyć świetne rozwiązanie czegoś, co wcale nie wymagało rozwiązania.

Design Thinking daje zespołowi przestrzeń do myślenia inaczej

W codziennej pracy bardzo łatwo wejść w utarte schematy.

„Zawsze robiliśmy to w ten sposób.” „U nas to nie zadziała.”

„Klient na pewno tego potrzebuje.” „Próbowaliśmy już kiedyś.”

Design Thinking pozwala na chwilę wyjść poza te założenia.

Zebrać fakty. Zobaczyć problem oczami innych osób.

Postawić nowe pytania. Porównać różne perspektywy.

I dopiero wtedy zacząć generować rozwiązania.

Kreatywność nie polega więc na tym, żeby mieć jak najwięcej szalonych pomysłów.

Polega na tym, żeby otworzyć zespół na rozwiązania, których wcześniej nie brał pod uwagę.

Nie wszystko łatwo powiedzieć.

Jeszcze trudniej czasami narysować zależności pomiędzy ludźmi, procesami, problemami i decyzjami.

Dlatego Design Thinking bardzo dobrze łączę z LEGO® SERIOUS PLAY®.

Zamiast tylko rozmawiać o problemie, zespół może go zbudować.

Pokazać swoją perspektywę.

Zobaczyć perspektywę innych.

Połączyć modele.

Zbudować system.

Pokazać zależności.

Przebudować rozwiązanie.

Sprawdzić, co się stanie, kiedy zmienimy jeden element.

To uruchamia zupełnie inny sposób myślenia niż rozmowa przy stole albo analiza kolejnego slajdu.

I często bardzo szybko pokazuje rzeczy, których wcześniej nikt nie nazwał.

Facylitacja sprawia, że kreatywność prowadzi do wyniku

Sama kreatywność nie wystarczy.

Można wygenerować 100 pomysłów i nadal nie wiedzieć, co zrobić w poniedziałek rano.

Dlatego Design Thinking łączę ze świadomą facylitacją procesu.

Facylitator pilnuje, żeby zespół:

najpierw zrozumiał problem,

potem zebrał perspektywy,

następnie zdefiniował wyzwanie,

dopiero później generował rozwiązania,

a na końcu potrafił je ocenić, przetestować i wybrać.

To ważne, bo grupy bardzo łatwo mieszają wszystkie te etapy.

Ktoś zgłasza pomysł.

Ktoś natychmiast mówi, dlaczego się nie uda.

Ktoś wraca do problemu.

Ktoś zaczyna dyskusję o kosztach.

I po godzinie wszyscy są zmęczeni, ale nadal jesteśmy w tym samym miejscu.

Dobra facylitacja oddziela myślenie od oceniania i prowadzi grupę przez proces krok po kroku.

To jedna z rzeczy, które najbardziej cenię w Design Thinking.

Zamiast: „wydaje nam się”, „klient chyba”, „pracownicy na pewno”, „moim zdaniem użytkownik chce”, szukamy informacji.

Obserwujemy. Pytamy. Analizujemy doświadczenie. Sprawdzamy.

Jeżeli nie mamy danych, jasno mówimy, że mamy hipotezę, a nie fakt.

To bardzo ważne szczególnie wtedy, kiedy zespół od lat pracuje w tej samej branży.

Doświadczenie jest ogromną wartością.

Ale doświadczenie potrafi też sprawić, że przestajemy zadawać pytania, bo wydaje nam się, że znamy już odpowiedzi.

Prototyp pozwala sprawdzić pomysł, zanim firma dużo w niego zainwestuje

Nie musimy od razu budować gotowego rozwiązania.

Możemy stworzyć uproszczony model. Makietę. Schemat procesu.Scenariusz. Prototyp usługi. Model z LEGO®. Fragment rozwiązania.

I sprawdzić:

czy użytkownik to rozumie? czy proces ma sens? co jest niejasne? co nie działa?

co trzeba zmienić?

Prototyp nie ma być idealny.

Ma dać odpowiedź.

Im wcześniej dowiemy się, że coś nie działa, tym mniej kosztuje nas jego poprawienie.

Nad czym możemy pracować?

LEGO SERIOUS PLAY warsztaty Anna Sumarowska34

Design Thinking może być wykorzystany znacznie szerzej niż tylko przy tworzeniu nowych produktów.

Możemy pracować między innymi nad:

  • nowymi usługami i produktami,
  • doświadczeniem klienta,
  • problemami wewnętrznymi firmy,
  • procesami,
  • komunikacją,
  • współpracą pomiędzy działami,
  • doświadczeniem pracownika,
  • zmianą organizacyjną,
  • onboardingiem,
  • sposobem pracy zespołu,
  • nowymi modelami biznesowymi,
  • rozwiązaniami dla klientów,
  • usprawnieniami procesów,
  • kulturą organizacyjną,
  • rolami i odpowiedzialnością,
  • rozwiązaniami wspierającymi strategię,
  • wyzwaniami, które od dawna wracają mimo kolejnych prób ich rozwiązania.

Czasami wystarczy jeden warsztat.

Czasami potrzebujemy kilku etapów pracy, badań, testów i kolejnych iteracji.

Design Thinking to nie burza mózgów z karteczkami

Karteczki mogą się pojawić. Tak samo jak markery, duże arkusze, modele LEGO® czy prototypy. Ale żadne z nich nie jest Design Thinking. To tylko narzędzia.

Sednem jest sposób pracy:

najpierw zrozumieć człowieka i problem, potem zdefiniować właściwe wyzwanie, wygenerować możliwości, zbudować rozwiązanie i sprawdzić je w praktyce.

Bez pierwszych etapów kreatywność bardzo łatwo zamienia się w zgadywanie.

 

Co daje dobrze poprowadzony proces Design Thinking?

Więcej perspektyw i mniej zgadywania.

Lepsze zrozumienie prawdziwego problemu.

Większe wykorzystanie wiedzy i doświadczenia zespołu.

Odważniejsze pomysły bez natychmiastowego ich blokowania.

Możliwość szybkiego sprawdzenia rozwiązania.

Mniejsze ryzyko inwestowania w rozwiązanie, którego nikt nie potrzebuje.

Większe zaangażowanie ludzi w rozwiązanie, które sami współtworzyli.

I znacznie większą szansę, że kreatywność zakończy się działaniem, a nie tylko ciekawym warsztatem.

Jak pracuję z Design Thinking?

01. Zrozumienie

Najpierw zbieramy fakty i perspektywy. Co naprawdę się dzieje? Kogo dotyczy problem? Co już wiemy, a co tylko zakładamy?

02. Diagnoza

Porządkujemy informacje i szukamy właściwego problemu. Czasami okazuje się, że wyzwanie, z którym zespół przyszedł na warsztat, jest tylko objawem czegoś zupełnie innego.

03. Definicja wyzwania

Najpierw zbieramy fakty i perspektywy. Co naprawdę się dzieje? aFormułujemy problem tak, żeby otwierał możliwości. Nie za szeroko. Nie za wąsko. I nie w sposób, który od razu sugeruje rozwiązanie. Kogo dotyczy problem? Co już wiemy, a co tylko zakładamy?

04. Generowanie rozwiązań

Dopiero tutaj uruchamiamy pełną kreatywność zespołu. Budujemy. Łączymy pomysły. Zmieniamy perspektywy. Szukamy alternatyw. Kwestionujemy oczywistości.

05. Prototypowanie i testowanie

Zamiast długo dyskutować, sprawdzamy. Budujemy możliwie prostą wersję rozwiązania i patrzymy, co działa, co nie działa i czego możemy się nauczyć.

A po tym zaczyna się change management

To bardzo ważne.

Design Thinking może doprowadzić zespół do świetnego rozwiązania.

Ale firma nadal musi je wdrożyć.

Ktoś musi podjąć decyzję.

Ktoś przejąć odpowiedzialność.

Ludzie muszą wiedzieć, co zmieni się w ich pracy.

Trzeba zaplanować komunikację.

Przygotować liderów.

Zarządzić ryzykiem i oporem.

Dlatego w projektach organizacyjnych bardzo naturalnie łączę Design Thinking z Change Management.

Design Thinking pomaga odpowiedzieć:

co powinniśmy zmienić?

Change Management:

jak przeprowadzić organizację od obecnego sposobu działania do nowego?

Z czym łączę LSP?

Design Thinking​

Potrzeby i fakty

LEGO® SERIOUS PLAY®​

System i perspektywy

Facylitacja​

Rozmowa i decyzja

Lean Management

Proces i przepływ

Change Management​

Ludzie i wdrożenie

Masz problem, którego nie chcecie kolejny raz rozwiązać w ten sam sposób?

Nie musisz przychodzić z gotową diagnozą.

Właśnie od tego możemy zacząć.

Najpierw sprawdzimy, co naprawdę wymaga rozwiązania.

Potem uruchomimy wiedzę i kreatywność zespołu.

A na końcu zaprojektujemy sposób, żeby dobre rozwiązanie nie zostało tylko na ścianie po warsztacie.

Anna Sumarowska trener