Kiedy osiąganie celów nie idzie tak szybko, jak byś chciał…
Ileż ja widziałam Zosiów Samosiów, którzy próbowali prowadzić firmę samodzielnie, którzy uważali, że pracownicy, którzy przeszli rekrutację zapewniają wszystkie konieczne kompetencje i nikt z zewnątrz nie musi, lub wręcz nie ma prawa zaglądać do ściśle tajnych procesów i nie ma po co przepalać budżetu na szkolenia i rozwój.
Mój wujek zwykł mawiać, że „człowiek może zrobić wszystko sam, tylko po co?”
I często w trakcie rozmów z liderami przytaczam jego słowa.
Kiedy jeszcze zajmowałam się tylko strategiami rozwoju firmy i strategiami marketingowymi w małych i średnich firmach królowało zjawisko „zrobię wszystko sam/sama, przecież to nic trudnego. Skoro inni to robią, to ja też sobie poradzę.”
I nie mogę się z tym nie zgodzić.
Jeśli myślisz o temacie rozwoju, podnoszeniu kompetencji lub rozwinięciu działalności przy pomocy ekspertów zewnętrznych – ten odcinek jest dla ciebie. A jeśli w szeregach liderów w twojej firmie jest osoba opisana na wstępie, podeślij mu link, a sam zasubskrybuj Falochron i zostaw po sobie znak.
Bo Falochron Biznesu to podcast, w którym poruszam codzienne wyzwania przedsiębiorców po to, byście nie musieli uczyć się na swoich błędach.
Nazywam się Anna Sumarowska i jako praktyk i trener biznesu pomagam na co dzień przedsiębiorcom mierzyć się z rzeczywistymi wyzwaniami.
Przyjrzyjmy się zatem temu zjawisku „zrobię wszystko sam” i rozłóżmy je na plusy i minusy.
Co znajdziesz w treści?
Plusy współpracy z trenerem:
- Zdobycie wiedzy. Niewątpliwie każde studiowanie jakiegokolwiek zagadnienia uzbraja nas w to, czego nikt nam nie zabierze. Wiedza jest zasobem, który zawsze warto rozwijać, ale warto robić to w sposób efektywny i przemyślany.
- Zdobycie doświadczeń. Często poszukując teorii natykamy się również na przykłady z życia, czyjeś opowieści, sukcesy i rozczarowania. To poszerza naszą perspektywę i czasem kieruje uwagę w miejsca, których do tej pory nie wzięliśmy pod uwagę. To często las bez końca i dotarcie na drugi skraj wypełnia szczelnie każdą dostępną godzinę.
- Nawiązanie kontaktu z trenerami i specjalistami, od których czerpiemy informacje. To poszerzenie siatki kontaktów może okazać się kluczowe, kiedy zaczyna się palic grunt pod nogami.
- Wiesz o czym mówi specjalista i wiesz czego możesz potrzebować w danej dziedzinie, czyli nie dasz się oszukać lub nie będziesz błądzić we wspomnianym, gęstym lesie.
Minusy:
- Kradzież zasobów ludzkich i czasowych – porzucasz (ty lub pracownik) to, na czym się zna naprawdę i uczy się od nowa tematu, który nie leży w jego lub Twoich kwalifikacjach i kompetencjach.
- Nigdy nie będziecie w stanie śledzić wszystkich zmian i efektywnie działać w nieswoim temacie. Dla przykładu: algorytmy Google i Meta zmieniają się tak szybko, że trzeba je śledzić niemal codziennie. Przepisy prawne, których muszą przestrzegać firmy to kolos, nad którym przeciętny przedsiębiorca nie zapanuje. Psychologia biznesu – temat tak rozległy, że wymaga kilku lat ścisłego skupienia, w związku z tym nie jesteś w stanie ogarnąć tego w miesiąc.
I takich przykładów można podać mnóstwo, bo prowadzenie firmy to zbiór zaawansowanych procesów, które łączą w sobie kilkanaście, lub nawet w zależności od branży, kilkadziesiąt dziedzin. Czy jesteś w stanie sama/sam to ogarnąć?
- Już sam fakt konieczności robienia czegoś, na czym się nie znamy to ogromne obciążenie dla psychiki każdego człowieka. Buduje to bariery, niechęć, frustrację, których w sprawnym zarządzaniu lepiej unikać.
- Popełnianie prostych z pozoru błędów i wyważanie otwartych drzwi. To tak, jak z pracami budowlanymi. Fachowiec ma wiedzę na temat materiałów budowlanych, techniki wykonania danej pracy, zna tipy, które pomagają szybciej i sprawniej wykonać dane zadanie. Ty możesz oczywiście wykonać jego robotę, ale zajmie ci to więcej czasu i pewnie zmarnujesz materiał lub stracisz na niewiedzy, bo sprzedawca w sklepie sprzeda ci to, co akurat ma w planach.
Czy zatem, biorąc pod uwagę powyższe, samodzielne uczenie się wszystkiego jest biznesowo uzasadnione?
Co możesz zrobić, by przyspieszyć działania i znacznie szybciej osiągać cele?
Po pierwsze – dokładnie zdiagnozować potrzeby rozwojowe. Pewnie ta rada będzie się powtarzała w większości publikacji, ale zbyt często jest to podstawowy błąd popełniany przez zarządy.
Po drugie – rozejrzeć się po rynku i poszukać trenerów, konsultantów, którzy faktycznie pracują z firmami z twojej branży.
I tutaj polecam skupić się na tym, czy mamy do czynienia z praktykami. Wiedza teoretyczna jest nam niezbędnie potrzebna, ale to codzienne bycie w centrum sztormu hartuje, daje siłę, pozwala wypracować strategie przerwania i doskonalenia.
Po trzecie – być otwartym na propozycje trenera, zadawać pytania, prosić o modyfikację. Wszystko, co robicie wspólnie musi służyć przede wszystkim Wam.
Po czwarte – otworzyć na działania załogę, która jest zaangażowana w dany proces. To może być trudne, ale pracując w odpowiedni sposób, można dopłynąć do mety.
Po piąte – prosić o więcej, jeśli uznasz, że więcej potrzebujesz.
Jak współpraca może wpłynąć na twój biznes?
- Wymiana doświadczeń – większość trenerów jest otwarta na rozmowę, chętnie wysłucha, przeanalizuje i oceni sytuację bieżącą i podpowie, jak skutecznie osiągnąć cel.
- Inna perspektywa – pracując w organizacji często zakorzeniamy myślenie w tym jednym miejscu. Fiksujemy się na problemy nie widząc sensownych rozwiązań i zamartwiamy się obecną sytuacją. Trenerzy i konsultanci po pierwsze na bieżąco uzupełniają wiedzę ze swojego zakresu, a po drugie spotykają się z zarządami wielu firm i widzieli już niejedno. Oczywiście obowiązuje nas tajemnica przedsiębiorstwa i o szczegółach mówić nie możemy, ale znamy narzędzia, które można wdrożyć, by usprawnić Wasze działanie. Czasem opracowujemy systemy działania uszyte dla danej firmy, bo każda jest specyficzna i wymaga indywidualnego podejścia.
- Otwartość pracowników – to temat, który zaskakuje wielu liderów. Bardzo często pracownicy czują się niedocenieni, niewysłuchani i ignorowani przez zarządy. Zgłaszają pomysły, które nie są wdrażane lub nawet analizowane. To sprawia, że zaczynają mechanicznie wykonywać swoje obowiązki bez dawania od siebie czegoś więcej, czego z kolei oczekują przełożeni. Atmosfera się psuje, ludzie odchodzą, zarządy zaczynają się frustrować.
I szczerze rozumiem obie strony. System zgłaszania pomysłów, ich rozpatrywania i dawania informacji zwrotnej jest niby prosty, ale zajmuje czas. Swoja drogą warto się temu przyjrzeć w którymś z następnych odcinków.
I w momencie, kiedy przygodzi trener i zaprosimy do współpracy również pracowników może się okazać, że wiele z potrzebnych zasobów mamy w środku. Pomysły pracowników są na tyle przemyślane i trafne, że wystarczy niewielki wysiłek, by usprawnić proces, który tkwił w miejscu od miesięcy. Trener wysłuchuje obie strony, może pomóc w określeniu słabych i mocnych stron, pokazać obu stronom potencjał.
- Cerber zmiany – to jest ten moment, w którym po wytężonej pracy konsultacji, opracowania działania i wdrożenia często uważany jest już za zbędny, bo przecież „teraz już sobie poradzimy”. Tymczasem okazuje się, że niedopilnowane zmiany są wycofywane, bo przecież możemy działać podobnie jak dawniej, tylko ciut inaczej. Ludzki mózg dąży do komfortu i działania, które ma zużyć jak najmniej energii.
Mój system współpracy z klientami daje również możliwość, by firma miała swojego procesowego anioła zmiany. Spokojnie czuwam nad wdrożeniami, pomagam rozwiązywać trudności, staję się partnerem do momentu aż uznamy, że wszystko dobrze się osadziło i działa na nowych torach.
Co najczęściej sprawia, że zarządy rezygnują z takiego procesu?
Jak nie wiadomo o co chodzi…
Ale istnieje możliwość zmniejszenia kosztów nawet o 100% korzystając ze sprawdzonych rozwiązań dofinansowania.
Przepracowałam to z moimi klientami, działa i chętnie pomogę również tobie.
Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić cię do rozważenia możliwości współpracy, przyspieszenia działania twojej firmy, pomocy we wdrożeniu zmian i w końcu realizacji założonych celów biznesowych.
Jestem dostępna dla ciebie drogą mailową pod adresem kontakt@sumarowska.com
Trzymam za ciebie kciuki
Ania Sumarowska





