Omnibus - czym jest i jak ma wpływ na twój biznes?
Co znajdziesz w treści?
- Czy Unia Europejska rezygnuje z ESG?
- Pakiet Omnibus to zaledwie korekta, a nie rewolucja.
- Omnibus nie likwiduje całej idei i nie unieważnia celów i nie zamyka też całego procesu.
- Teraz najważniejsze, czyli to, czego Omnibus na pewno nie robi, nie zwalnia firm z ESG.
- Po drugie, Omnibus nie usuwa obowiązku w ogóle raportowania ryzyk.
- ESG również było i jest źle komunikowane.
- Czy mogą sobie firmy pozwolić na nierobienie nic z ESG?
- ESG to falochron, nie dekoracja.
- Unia Europejska przeznaczała naprawdę przyjemne pieniądze na to, by szkolić firmy z tak zwanych zielonych kompetencji, czyli ESG,
Nagranie, którego poniższy tekst jest transkrypcją, znajdziesz tutaj:
Poniżej odpowiadam na te pytania, które w ostatnich miesiącach słyszę wszędzie, dosłownie, na szkoleniach, w rozmowach z zarządami, na spotkaniach networkingowych, a te pytania to, czy decyzja w sprawie pakietu Omnibus znaczy, że nie musimy nic robić w kwestii ESG?
Czy Unia Europejska rezygnuje z ESG?
Co to oznacza, że to była tylko moda, czy faktyczne wymagania? I dziś spokojnie, rzeczowo, bez żadnej ekościemy wyjaśnię Wam, czym jest Omnibus, czego dotyczy, czego nie dotyczy oraz dlaczego ESG nie znika i nie zniknie. Ja nazywam się Anna Sumarowska, jestem trenerem biznesu i pomagam moim klientom w ogarnięciu tych wszystkich trudnych rzeczy, które potrafią zdestabilizować bieżące działania w firmie.
Zacznijmy zatem od tego, skąd w ogóle wzięło się to przekonanie, że Omnibus się kończy, że Omnibus właściwie kończy ESG. Po pierwsze, niechlubna zasługa mediów. Kilka dużych portali napisały nagłówki w stylu Unia Europejska wycofuje się z ESG.
Koniec zielonego raportowania. Firmy w końcu odetchną z ulgą. A jak wiemy, nagłówek nie musi mieć wspólnego z treścią.
Po drugie, kwestia polityczna.
ESG stało się tematem politycznym, więc każda decyzja, która wygląda na luzowanie, bywa sprzedawana jako koniec uciążliwych regulacji. Po trzecie, oczywiście brak informacji, czyli przeciętny przedsiębiorca, menadżer, człowiek zarządu ma prawo tego nie śledzić.
Słyszy tylko hasło Omnibus, ESG, złagodzone przepisy i wyciąga prosty wniosek, ok, czyli to oznacza, że właściwie nie musimy nic z tym zrobić. Dzisiaj pokażę Wam, dlaczego to jest mit. I to mit, który jest bardzo niebezpieczny dla firm, które chcą działać w łańcucha dostaw, brać udział w przetargach, współpracować z bankami lub po prostu utrzymywać swoją konkurencyjność.
Pakiet Omnibus to zaledwie korekta, a nie rewolucja.
Unia Europejska zobaczyła, że tempo wprowadzania części regulacji związanymi z ESG jest zbyt szerokie, zbyt kosztowne dla małych i średnich firm i miejscami bardzo nieprecyzyjne. Dlatego też wprowadziła.
Oczyszczenie niektórych elementów, uproszczenia, przesunięcia w czasie, doprecyzowania definicji i usunięcia elementów, które się dublowały w różnych dokumentach. I tak jak w firmie, kiedy robimy bardzo duży projekt, jest chaos, pojawia się masa biurokracji, więc ktoś bierze to na warsztat i zaczyna to porządkować. Także Omnibus nie jest anulowaniem ESG, nie jest wycofaniem obowiązków dla firm, nie jest również rezygnacją z raportowania i nie jest przede wszystkim końcem oceny ryzyk środowiskowych, społecznych i ładu korporacyjnego.
Omnibus nie likwiduje całej idei i nie unieważnia celów i nie zamyka też całego procesu.
On tylko niejako czyści mechanikę, żeby firmy mogły zrobić całe ESG w sposób bardziej sensowny. To, czego właściwie ten Omnibus dotyczy.
Dotyczy głównie technicznych aspektów raportowania, takich jak przesunięcie terminów części obowiązków, dopasowanie wymagań do wielkości i możliwości firmy, ograniczenie nadmiaru biurokracji, z którą zmagały się teraz wszystkie firmy, które miały obowiązek raportowania, uproszczenie pewnych definicji i rezygnacja z niektórych wskaźników, które były powielone w poszczególnych dokumentach. To taka trochę, jakby powiedzieć językiem IT, aktualizacja systemu, żeby ten system zaczął działać szybciej, zaczął częściej obowiązywać i był sensowniejszy dla przedsiębiorców. Ale, i to jest bardzo kluczowe, nie usuwa wymagań biznesowych, które stoją za ESG.
Teraz najważniejsze, czyli to, czego Omnibus na pewno nie robi, nie zwalnia firm z ESG.
I kilka słów na ten temat, żeby bardziej Wam to przybliżyć. ESG nie zmienia obowiązków dużych firm, czyli duże firmy nadal muszą raportować zgodnie z CSRD, czyli wytycznymi dla tych firm, które w obowiązku są.
A jeśli duże firmy muszą raportować, to tak jak mówiłam też w poprzednich odcinkach, możecie sobie do nich wrócić i zachęcam do tego. Te duże firmy w związku z tym, że raportują, będą wymagać danych od swoich dostawców i tutaj się nic nie zmienia. To jest logiczne, ponieważ duża firma odpowiada za swój łańcuch dostaw.
Po drugie, Omnibus nie usuwa obowiązku w ogóle raportowania ryzyk.
Ryzyka środowiskowe, społeczne i zarządcze nadal są i będą traktowane jako ryzyka finansowe. I banki oraz inwestorzy, ponieważ oni mają obowiązek raportowania, muszą je oceniać w swoim łańcuchu.
Po trzecie, Omnibus nie zwalnia firm z odpowiedzialności za ich łańcuchy dostaw właśnie. Jeżeli firma jest dostawcą dużego gracza, będzie pytana o ESG. Po czwarte, nie likwiduje presji klientów i rynków międzynarodowych.
Zatem ESG to nie europarlament. ESG to światowy trend rynkowy i tutaj USA, Azja i globalne korporacje wszędzie to obowiązuje. To nie jest tylko wymóg europejskiego rynku.
Po piąte, Omnibus nie zdejmuje wymogów z sektora finansowego. Zatem banki mają ESG wpisany w regulacje związane z ryzykiem. Zatem dla ciebie i dla twojej firmy kredyty, leasingi i ubezpieczenia również są w jak gdyby nomenklaturze i w systemie ESG i tam to pozostanie.
Po szóste, Omnibus też nie zmienia trendów kosztowych. Ceny, energii, surowców, stabilność pracy ludzi to są realia, a nie regulacje na to Omnibus w żaden sposób nie wpływa. Podsumowując, Omnibus nie jest sygnałem, nie róbcie tego, jesteście zwolnieni już z tego obowiązku, to była jakaś chwilowa czkawka prawna, od tego momentu to nie obowiązuje.
Omnibus jest tylko sygnałem, róbcie ESG, ale bardziej sensownie, w bardziej przemyślany sposób. Skąd zatem bierze się błędne myślenie, że Omnibus to jest koniec ESG, bo to moment, w którym warto powiedzieć wprost, choć trochę niewygodnie, bo część firm chciała, żeby to był koniec. Wiele organizacji było i jest zmęczonych tymi nowymi regulacjami i tym wszystkim, co oprócz ESG dotyka firm szczególnie produkcyjnych i gdy pojawiła się wieść o Omnibusie, niektórzy usłyszeli w swojej głowie to, co chcieli usłyszeć.
ESG również było i jest źle komunikowane.
Wpychano je do worka z zielonym ładem, z zielenią w ogóle, z certyfikacjami, z całą ideologią, z marketingiem, greenwashingiem, formalnymi raportami i zrobiła się z tego, żeby nazwać to jednym słowem, ekofanaberia, a ESG tak naprawdę jest po prostu, nie chcę powiedzieć, że zwykłym, ale dobrze przemyślanym, choć wymagającym systemem zarządzania ryzykiem. Trzecie w temacie skąd bierze się błędne myślenie na temat Omnibusa to to, że ludzie mylą regulacje z trendami biznesowymi.
Regulacje można przesunąć, ale wymagań korporacji, praktyk banków, oczekiwań inwestorów, ryzyk operacyjnych i kosztów energii nie da się tak po prostu wykasować. One zawsze będą w biznesowym świecie. Kolejny element błędnego rozumienia Omnibusa to to, że większość firm nie odróżnia raportowania ESG od zarządzania zgodnego z ESG.
Raportowanie jest owszem obowiązkiem formalnym i dotyczy określonych grup firm, natomiast zarządzanie to proces, który i tak musisz zrobić, jeżeli chcesz przewidywać ryzyka i chcesz, żeby twoja firma miała stabilność na dzisiejszym rynku. Zatem Omnibus dotyczy raportowania, nie dotyczy ryzyk, nie dotyczy finansów, nie dotyczy biznesu ogólnie rzecz biorąc. Omnibus również może być źle rozumiany, ponieważ niektóre firmy uznały, że w tym momencie mogą sobie pozwolić o nic nierobienie w temacie ESG.
I teraz pytanie mocne, proste pytanie, ale odpowiedź jest prosta.
Czy mogą sobie firmy pozwolić na nierobienie nic z ESG?
Tak, ale nieliczne. I teraz pytanie, jakie to są firmy i kiedy? Tylko i wyłącznie wtedy, kiedy nie.
Sprzedajesz do dużych firm, kiedy nie działasz w łańcuchu dostaw, kiedy nie eksportujesz, kiedy nie importujesz, kiedy nie startujesz w przetargach, kiedy nie potrzebujesz współfinansowania albo finansowania twoich działań, kiedy nie masz konkurencji albo np. kiedy nie zamierzasz rozwijać firmy. Czy są takie firmy na rynku? Trudno mi powiedzieć, obstawiam, że nie.
Natomiast jeżeli firma chce utrzymać swoich klientów, zdobywać nowe kontrakty, rozwijać się, czerpać ze środków zewnętrznych, jeżeli chodzi o finansowanie swojej firmy, być oceniana jako stabilna, działać w branży dłużej niż rok, dwa lata, to ESG jest po prostu konieczny i nie dlatego, że tak mówi Unia Europejska, tylko właśnie dlatego, że tak zaczyna i działa już cały rynek. Co Ognibus oznacza w praktyce dla firm? To nie jest zwolnienie, to nie jest przeorganizowanie. To jest więcej czasu na wdrożenie, ponieważ firmy, które wiedziały, że już za chwilę muszą zacząć raportować, teraz mogą oddychać spokojniej i nie trzeba robić wszystkiego na raz i też nie wszystkich firm to dotyczy.
To również mniej biurokracji i to jest dobra wiadomość dla całych departamentów oraz osób, które zajmowały się tematyką ESG w firmach, ponieważ będzie mniej niepotrzebnych dokumentów i mniej dublowania danych, to skutkuje tym, że będzie lepsza jakość danych, ponieważ raporty będą bardziej sensowne i bardziej spójne. To również bardziej realistyczne podejście do małych firm, ponieważ małe i mikro firmy mogą skupić się na tym, co naprawdę je dotyczy, czyli energii, ludzi, podstaw biznesowych, zarządzania swoją firmą. Omnibus to również większy nacisk na realne działania, już nie na papier, nie na prezentacje, nie na marketing, tylko po prostu na działania operacyjne.
ESG to falochron, nie dekoracja.
I tu wracam do metafory przewodniej mojego podcastu, ponieważ ESG jest rzeczywiście falochronem, chroni organizacje przed ryzykami, które rosną, które są coraz bardziej złożone i coraz częściej uderzają niespodziewanie. Omnibus nie zburzy tego falochronu, to tylko poprawa narzędzi, którymi ten falochron możemy budować.
Zatem podsumowując, Omnibus nie zwalnia firm z ESG. Omnibus nie likwiduje obowiązków, Omnibus nie zmniejsza wymagań rynkowych, Omnibus jedynie porządkuje i opraszcza procesy i tyle. Zatem ESG nie znika, bo stoi na nim fundamentalne pytanie, czy firma potrafi zarządzać ryzykami, które realnie wpływają na jej wyniki? W kolejnych odcinkach temat ESG będę zgłębiała.
Jeżeli masz jakieś konkretne pytania, zostaw je w komentarzu, albo napisz do mnie w wiadomości prywatnej. Jeżeli chcesz wdrożyć świadomość na temat ESG w swojej firmie, chcesz przeprowadzić szkolenia, a nie chcesz ich finansować z własnej kieszeni, albo nie masz na to zagwarantowanego budżetu, również skontaktuj się ze mną. Na tę chwilę mamy końcówkę 2025 roku.
Unia Europejska przeznaczała naprawdę przyjemne pieniądze na to, by szkolić firmy z tak zwanych zielonych kompetencji, czyli ESG,
ale i z innych działań, które te działania pro, powiedzmy, zielone, czyli te ESG wspierają. Tutaj możemy też mówić o całym systemie zarządzania związanych z normą ISO, tą zwykłą, prostą 9001, ale też 14001, czyli normą środowiskową oraz, jeśli twoja firma działa mocno produkcyjnie, może cię dotyczyć norma 50001 dotycząca zarządzaniem energią, więc jeżeli którykolwiek z tych tematów dotyka twojej firmy, chcesz zyskać więcej informacji, chcesz zobaczyć jak ESG przekłada się na twoją bieżącą działalność, ale nie chcesz tego finansować z własnej kieszeni, również skontaktuj się ze mną, pomogę, skieruję w odpowiednie miejsce, dopełnimy formalności i mam nadzieję spotkamy się również na sali szkoleniowej u ciebie w firmie. Także póki co, dziękuję, że byłeś ze mną, do usłyszenia w kolejnym odcinku fal ochrony biznesu.
Pozdrawiam cię serdecznie, Ania Sumarowska.







